Obudziłam się rano, a uśmiech nie schodził mi z twarzy. To wszystko spowodowane było jedną wiadomością od Zayna. Postanowiłam, że to ja wykonam następny krok, więc chwyciłam mój telefon.
"Miłego dnia :) M."
Nie czekając na odpowiedź poszłam wziąć prysznic. Po zaliczeniu porannej toalety, spojrzałam na mój telefon. Jedna wiadomość.
"Mam nadzieję, że taki będzie. Z."
Sięgnęłam po rzeczy do szafy i się w nie przebrałam. Na dworze było ciepło, więc postawiłam na przewiewną, letnią sukienkę, włosy spięłam w warkocza.
Wiedziałam, że po wczorajszym dniu w lodówce nie ma jedzenia, dlatego od razu ruszyłam w stronę drzwi, aby udać się do sklepu. Kiedy zakładałam buty, usłyszałam dzwonek do drzwi. Uchyliłam je lekko i oniemiałam.
Za drzwiami stał Zayn. Ubrany w zieloną koszulkę i swój piękny uśmiech.
- Hej-uśmiechnęłam się- Co ty tu robisz?
-Z przyjemnością, ale napiszę Jess, że wychodzę.-chciałam już wejść do mieszkania, ale chłopak chwycił mnie za nadgarstek.
-Napiszesz jej sms-a. chodźmy już.-powiedział, patrząc mi cały czas w oczy.
-Dobrze.-uśmiechnęłam się i dodałam- Wezmę tylko torebkę.-chwyciłam torbę leżącą na szafce przy wyjściu oraz klucze. Powoli zamknęłam drzwi i je zakluczyłam.
Odwróciłam się w stronę Zayna. Mulat cały czas mi się przyglądał z uśmiechem na twarzy.
- O co chodzi?-musiałam zadać to pytanie. Patrzył się na mnie a ja nie wiedziałam z jakiego powodu.
-Wyglądasz ślicznie.-po wypowiedzeniu tych słów pocałował mnie w policzek. Następnie ujął moją dłoń. Tym razem zrobił to pewnie.- Idziemy?
-Tak chodźmy.-odpowiedziałam mojemu towarzyszowi i lekko pociągnęłam go w stronę windy.
W czasie drogi cały czas śmialiśmy się. Nie było momentu niezręcznej ciszy. Chociaż mam wrażenie, że z tym chłopakiem, nawet cisza nie byłaby problemem.
Po kilkunastu minutach spaceru doszliśmy do Starbucksa. Zayn otworzył mi drzwi i zaraz po mnie wszedł do lokalu. Czułam już zapach kawy. Udaliśmy się w stronę kasy. Stała za nią ładna brunetka, która gdy tylko zobaczyła kogo będzie obsługiwać zaczęła uśmiechać się do mulata.
-Co będzie dla Pana?-ach no tak ja przecież nie istnieję. Przed nią stoi sam Zayn Malik. Reszta klientów przestaję istnieć.
-Maju co dla ciebie?-chłopak kompletnie zignorował sprzedawczynię i zwrócił się w moją stronę.
-Mrożone karmel macchiato i....-chwilę się zastanowiłam po czym doszłam do wniosku, że nie będę nic jadła.-Tylko mrożone karmel macchiato.-Zayn spojrzał na mnie przymrużając oczy.
-Nie jadłaś śniadania. To najważniejszy posiłek dnia. Więc co wybierasz do zjedzenia?-kurcze jaki on stanowczy. Podoba mi się to oblicze Zayna.
- Wszystkimi tak dyrygujesz?- posłałam mu pełne ciekawości spojrzenie. Chłopak nachylił się i szepnął mi na ucho.
-Tylko nie grzecznymi dziewczynkami, które nie jedzą śniadań.- jego uwodzicielski uśmiech wrócił, ale ja olałam go totalnie zwracając się do sprzedawczyni.
- Niech będzie wrap z indykiem i bekonem.
- W takim razie 2 wrapy, mrożone karmel Macchiato i dla mnie Caffe Misto.- tym razem i do dziewczyny za ladą się uśmiechnął.
Po złożeniu zamówienia ruszyliśmy w stronę stolika. Zayn odsunął mi krzesło i usiadł na przeciwko mnie.
- A więc Maju co wczoraj robiłaś?-wydawał się być bardzo spokojny.
- Wczorajszy dzień zaliczam do bardzo udanych, Panie Malik.
-Tak a to dlaczego?
-Spędziłam go z moją przyjaciółką, przed telewizorem i miską popcornu.
- Ach czyli przez cały dzień się obijałaś?
-Wcale nie Malik. To naprawdę męczące zajęcie.
-Doprawdy-udawał skupionego, ale po chwili nie wytrzymał i zaczął się śmiać. Po kilku sekundach dołączyłam do niego.
- A moja super gwiazda co wczoraj robiła?- czy ja powiedziałam moja?
-TWOJA super gwiazda miała wczoraj sesję- nałożył nacisk na słowo twoja.
-Och to jest dopiero wyczerpujące zajęcie. Trzeba pozować, dobrze się bawić, ale najgorsze jest chyba odebranie czeku. - wszystko wypowiedziałam z lekkim sarkazmem w głosie.
-Dokładnie- i znowu to jego niesamowity uśmiech.
Po zjedzeniu i wypiciu kawy. Wyszliśmy z Zaynem z lokalu. Tym razem nie chwycił mnie za rękę. Strasznie tego żałowałam.
-Mam propozycję-zaczął. Kiwnęłam głową aby kontynuował.- Chodźmy dziś do kina. Znam takie jedno małe. Małe sale, mało ludzi, a patrząc, że jest dziś poniedziałek pewnie będziemy tylko my na sali.
- Z wielką chęcią. O której po mnie będziesz?
- O 16 zaczynam wywiad. Ma potrwać 2 godziny, czyli o 19 będę u ciebie. Pasuje ci to?
- Tak.- dochodziliśmy już pod mój blok. Pod klatką zatrzymaliśmy się. Musiałam się z nim pożegnać, ale na szczęście tylko na kilka godzin.
- W takim razie do zobaczenia.- ucałowałam go w policzek i weszłam do bloku.
Weszłam do mieszkania i od razu znalazłam Jess. Chciałam jej opowiedzieć o dzisiejszym południu i wieczornej randce.
-Hej
- O Majka! Gdzieś ty była?
- Na kawie
-O na kawie i mówisz mi to tak spokojnie. Ja się tu zamartwiałam. A co do kawy nie mogłaś mnie obudzić, poszłybyśmy razem.
-Niestety nie byłam sama- posłałam mojej przyjaciółce uśmiech.
-Z kim w takim razie?
-A jak myślisz?
-Oj ten uśmieszek mówi mi, że mógł to być nasz gwiazdor.
-Jess to jest mój gwiazdor. No może jeszcze nie mój, ale może już niedługo. Idziemy dzisiaj do kina z Zaynem.
- No to świetnie. O której?
-Będzie po mnie o 19.
-Dziś też masz zamiar wrócić tak wcześnie?- spytała się mnie sarkastycznie Jess
- Nie dzisiaj chce spędzić z nim więcej czasu. A teraz pozwól, że pójdę poczytać.
Ruszyłam w stronę mojego pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć czy to wszytko nie dzieje się za szybko. Myślałam tak i nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudziłam się po kilku godzinach i spojrzałam na zegarek. Była 18:15. O mój boże nie zdążę. Ruszyłam w stronę łazienki. Wzięłam szybki prysznic, umyłam a następnie wysuszyłam włosy i je wyprostowałam. Wyszłam z łazienki i udałam się do garderoby. Miałam jeszcze 20 minut do przyjścia Zayna. Powinnam się wyrobić. Spojrzałam przez okno i doszłam do wniosku, że może być już chłodno. Postawiłam więc na trochę cieplejszy zestaw. Chwyciłam kosmetyczkę i zrobiłam sobie lekki makijaż. Kiedy psikałam się perfumem usłyszałam dzwonek do drzwi. Wiedziałam kto to więć szybko je otworzyłam.
Zapraszam na mojego bloga gdyż dopiero zaczynam i chciałabym uzbierać wiernych czytelników :)
OdpowiedzUsuńhttp://life-is-a-slut.blogspot.com/
cześć :) na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział z perspektywy Jenny. Jeśli zawsze wydawało ci się, że szkolna elita wspaniale bawi się na balach maturalnych, to ten rozdział pokazać ci może, że nie wszystko jest takie wspaniałe. w osobnym poście, który nosi nazwę "wyniki konkurs", jak sama nazwa wskazuje znajdują się wyniki. prace wygranych osób mogą cię bardzo zainteresować. przepraszam za spam ♥
OdpowiedzUsuń