^ Oczami Majki^
Minęły 2 tygodnie już dwa tygodnie od tamtego wieczoru. Od tamtego spotkanie spotkaliśmy się kilka razy. Za każdym razem było cudownie. Zayn zaskakuję mnie z dnia na dzień. Romantyczne spacery, niespodziewane wizyty, pocałunki z zaskoczenia to tylko kilka jego pomysłów. Wczoraj razem z Jess spędziliśmy miły wieczór. Rozmawialiśmy i jedliśmy pizze. Moja przyjaciółka i mulat dobrze się rozumieją. Czasami zastanawiam się czy nie za dobrze, ale Zayn rozwiewa wszystkie moje wątpliwości swoim zachowaniem. Tak jak wczoraj.
#-retrospekcja-
Siedzieliśmy w trójkę, a oni rozmawiali o horrorach. Jako, że nie lubię tego typu filmów nie udzielałam się za bardzo. W pewnym momencie powiedziałam im, że idę do toalety. Żadne z nich nie zwróciło na mnie uwagi. Byli tak wciągnięci rozmową. Po 10 minutach w łazience postanowiłam wrócić do nich. Jak się okazało wybrali już film i czekali na mnie aby go włączyć. Usiadłam na sofie między nimi (tylko tam było miejsce). Zayn po chwili przyciągnął mnie do siebie, objął ramieniem i nachylił się by coś powiedzieć.
- Nie znikaj więcej na tak długo. Tęskniłem.- gdy wypowiedział te słowa, podniosłam głowę i spojrzałam mu w oczy. Na jego twarzy malował się uśmiech. Chwilę później poczułam jego wargi na moich. Było to lekkie muśnięcie, ale i tak poczułam motyle w brzuchu.#
Mały gest, ale dla mnie znaczył wiele. Ten chłopak, który wszystkim wydaję się twardy, odważny wcale nie jest bad boyem. Zayn jest romantyczny, wrażliwy i bardzo dużo uwagi poświęca innym. Zbliżyliśmy się do siebie bardzo. Co raz częściej czuję, że jestem w nim zakochana. Mam nadzieję, że ja też jest dla niego ważna. To co jest między nami, to coś wyjątkowego. To co jest między nami nie było w żaden sposób nazwane. Nie było żadnej rozmowy, ale dla mnie to nie ważne. Jeśli coś ma być to będzie. Trzeba czekać. Jest jednak rzecz, której żałuję. Chciałabym poznać resztę chłopaków. Zayn wiele mi o nich mówił, ale chciałabym poznać tych wariatów, którzy są dla niego tak ważni. To część jego życia, którą chciałabym znać.
Leżę teraz na łóżku myśląc o tym wszystkim. Zaraz muszę stać i iść do szkoły. Dziś rozpoczyna się rok szkolny. Chcę już wracać, ale z drugiej strony wiem, że utrudni to moje kontakty z mulatem. Nic trzeba wstać i się przygotować. Poszłam więc pod prysznic, umyłam włosy i uczesałam się. Zrobiłam sobie delikatny makijaż i poszłam wybrać strój. Wiedziałam, że Jess wystroi się, tak aby wszyscy chłopacy w szkole ją zapamiętali. Postanowiłam więc, że sama ubiorę dzisiaj coś efektownego. Postanowiłam więc na białą sukienkę i sandałki.
Poszłam do kuchni, aby przygotować śniadanie dla mnie i mojej przyjaciółki. Chwyciłam patelnie i zaczęłam przygotowywać jajecznice. Gdy nakładałam ją na talerz, usłyszałam kroki. Jess weszła do kuchni, ubrana w biały top i brzoskwiniową spódniczkę.
-Dzień dobry- przywitała mnie z uśmiechem.
-Dzień dobry. Czy życzy pani sobie jajecznicy?- zapytałam z rozbawieniem.
-Oczywiście- uśmiechnęła się- kawy?
-Tak poproszę.
Usiadłyśmy do stołu, aby zjeść śniadanie. Rozmawiałyśmy trochę i postanowiłyśmy się zbierać. Nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Jess postanowiła otworzyć. Odkładałam naczynia do zmywarki i usłyszałam śmiech mojej przyjaciółki. Trochę mnie to zdziwiło. Wiedziałam, że aby zdążyć musimy już wyjść. Ruszyłam w stronę drzwi i przeżyłam szok. Przy wejściu do domu stała Jess i flirtowała z chłopakiem, który stał obok niej. Tyle, że to nie był zwykły chłopak. To był Harry. Ten Harry. Loczek, którego Jess jeszcze kilka tygodni temu chciała wykorzystać. Nie wiem czy nadal miała taki zamiar. W pewnym momencie Styles spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko. Moja przyjaciółka odwróciła się i chyba zauważyła moją minę, bo uśmiech zniknął jej z twarzy.
-Ty musisz być Maja.- Harry zwrócił się w moją stronę.
-Tak to ja. Harry? Mam rację?-
-Tak to własnie ja.- uśmiechnął się jeszcze szerzej i wtedy zobaczyłam u niego dołeczki. Taki same jak u Jess.- Pewnie zastanawiasz się co tu robię?-to właśnie pytanie chodziło mi po głowię. Kiwnęłam więc głowę na znak, że właśnie odpowiedzi na to pytanie od niego oczekuję.- Przysłał mnie twój Romeo.- imię to wypowiedział tak jakby sam był Julią, więc lekko zachichotałam.- Sam miał coś do załatwienia, ale nie chciał abyście jechały autobusem. I w tym miejscu zaczyna się moja rola waszego, prywatnego kierowcy do szkoły.
Jadąc do szkoły z Harry'm, Jess nie odzywała się wiele. Coraz bardziej mnie zastanawiało czy flirt między nimi był tylko grą z jej strony. Nie mogłam jej na to pozwolić. To moja przyjaciółka i nawet jeśli nie zgadzam się z jej teorią na temat facetów, szanuje ją. Nie mogę tylko pozwolić, aby jej działania wpłynęły na relacje moje i mulata. Kiedy tylko będziemy w szkole od razu mam zamiar jej to przypomnieć.
Droga ze Styles była przyjemna. Ten chłopak ma poczucie humoru i jest wariatem, ale da się z nim pogadać. Harry często zadawał pytania dotyczące mnie i Malika, bo podobno sam zainteresowany nie wiele mówi chłopakom na nasz temat. Nie ma pojęcia dlaczego, ale postaram się dowiedzieć.
Wysiadłyśmy z Jess ze samochodu loczka. Kiedy odjechał, musiałam się dowiedzieć od mojej przyjaciółki o co chodzi?
- Powiedz mi, że nie chcesz jeszcze raz rozpocząć swojego planu.-zapytałam z nadzieją w głosie.
- Nie Maja to nie tak. To wszystko wygląda zupełnie inaczej.
- A więc jak? Powiedz mi jak to wygląda?
czwartek, 24 stycznia 2013
sobota, 19 stycznia 2013
Rozdział 9
^Oczami Majki^
-Jak minęła ci reszta dnia?- chłopak zadał mi to pytanie gdy wchodziliśmy do windy.
-Przyznam się szczerze, że przespałam dużą część dnia.- odpowiedziałam- A tobie jak minął wywiad?
-Wywiad jak wywiad. Zawsze zadają te same pytania.
-Jak układają się stosunki między wami? Co myślicie o swoich fankach? Jakie macie plany na najbliższe miesiące? Jak kariera wpłynęła na wasze życie? Czy tęsknicie za normalnością? No i oczywiście czy macie kogoś? Chodziło ci o te pytania?- uśmiechnęłam się do niego z miną zwycięscy.
- Tak Maja o te właśnie pytania mi chodziło.-pokiwał głową z niedowierzaniem- A więc ile takich wywiadów przeczytałaś?
- Prawdę mówiąc niewiele.
- Och to skąd znasz te wszystkie pytanie?- przy mówieniu tego Zayn zabawnie poruszał brwiami. Nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem.- Co cię tak rozbawiło?- wydał się lekko przestraszony.
- Oj ty mój biedaczku- poklepałam go ręką po ramieniu i zrobiłam minę podobnej do miny zatroskanej matki, kiedy jej dziecko się przewróci.- Nie bój się. Nawet ruszając śmiesznie brwiami wyglądasz słodko.
- "Ty mój biedaczku", "wyglądasz słodko" czy ty próbujesz ze mną flirtować?- zatrzymał się i spojrzał mi głęboko w oczy.
- Zayn przepraszam to nie miało tak zabrzmieć.- zarumieniłam się i spuściłam głowę w dół. Chłopak od razu dotknął dłonią mojego policzka. Gest ten miał sprawić bym spojrzała mu w oczy.
- Nie wiem już sam co wolę : pewną siebie i flirtującą z łatwością Maję czy ten skromną nieśmiałą?- znowu sprawił, że się zarumieniłam. Mulat nachylił się i szepnął mi do ucha.- Powiem ci w tajemnicy, że uwielbiam obie. - po wypowiedzeniu tych słów oblałam się jeszcze większym rumieńcem, a Zayn pocałował mnie w policzek.
- Dobrze na tym zakończmy. Możemy już iść?- chłopak nic nie odpowiedział tylko ruszył przed siebie.
Całą drogę Zayn opowiadał mi różne anegdoty z życia zespołu. I tak oto dowiedziałam się, że: Harry często chodzi nago, Liam uważany jet za tego najdojrzalszego co nie zawsze jest prawdą, Nail naprawdę uwielbia jeść, a Louis to najzabawniejszy chłopak na Ziemi. Gdy słuchałam tego co mówi zrozumiałam, że oni są dla siebie jak bracia. Nie wiem jak to możliwe, ale czułam że zakochuje się w Zaynie. Co się ze mną dzieję? Znam go od 3 dni. Nie jestem pewna czy w tak krótkim czasie można się zakochać. Może to tylko zauroczenie. Jedno jest pewne, każdy najkrótszy jego dotyk sprawia, że mam ciarki na całym cielę, każde spojrzenie i uśmiech powoduję szybsze bicie serca. Nie wiem czy to miłość, ale do diabła z tym. Czuję się wyjątkowo gdy jestem z nim i to jest chyba najważniejsze.
Nawet nie zwróciłam uwagi, a już byliśmy przy kinie. Zayn miał rację. To miejsce było inne niż wszystkie. W centrum, ale równocześnie daleko od całego szumu londyńskich ulic. Mulat zamówił 2 bilety i udaliśmy się w stronę sali. Okazało się, że jest to jedyna sala w całym kinie. Usiedliśmy wygodnie na naszych miejscach i czekaliśmy na film do którego zostało nam 5 minut. Na sali byliśmy sami, co nie uszło też uwadzę Zayna.
Co mnie zdziwiło to jego chytry uśmieszek. Od razu stwierdziłam, że muszę się dowiedzieć czym jest spowodowany.
- O co chodzi?- chłopak odwrócił głowę w moją stronę i jego wyraz twarzy wyglądał teraz jak u człowieka zdezorientowanego.- Ten twój uśmieszek. Co się stało?- chłopak od razu uśmiechnął się szeroko.
- Oj Maja to nic takiego. - wystarczyło jedno spojrzenie z mulat kończył to co zaczął.- Chodzi o to, że bardzo podoba mi się film który będzie wyświetlany.
- Tak a jaki to film?-spytałam ciekawa. Musi to być dobry, skoro Zayn tak się cieszył.
- Maja powiedz mi jak znosisz horrory?- jego chytry uśmiech przerodził się w minę niewinnego pieska.
-Proszę powiedz, że żartujesz.- byłam już przerażona na samą myśl o horrorze.- Błagam powiedz, że to nie prawda.
- Nie będzie aż tak źle.- próbował mnie przekonać.
- Masz rację nie będzie źle bo ja tu nie zostanę.- chciałam wstać, ale mulat przytrzymał mnie.
- Maja zostań. Będę tutaj cały czas. To tylko film.- nie chciałam już po raz drugi zepsuć nam wieczoru, więc postanowiłam, że zostanę,
Film rozpoczął się, a ja zobaczyłam jego tytuł " Teksańska masakra piłą mechaniczną". Był to stary film więc podejrzewam, że chodzi o pierwszą część. Jess kocha horrory. Zwłaszcza te stare. Ze strachu cała się trzęsłam, ale musiałam wytrwać do końca. Pierwsza scena a ja już zakrywałam oczy.
- Maja możemy wyjść jeśli naprawdę się boisz.- spojrzałam w jego oczy i cały strach zniknął. Wytrzymam do końca.
-Dam radę tylko proszę chwyć mnie za rękę.- Zayn od razu wykonał moją prośbę.
Cały film byłam jak galareta. Mniej więcej co 2 minuty wtulałam się w mulata. Ten tylko otaczał mnie ramieniem i mówił kiedy mogę spojrzeć.Na szczęście mam już to za sobą.
Wyszliśmy z kina trzymając się za ręce. Było już ciemno, a na ulicy na której się znajdowaliśmy stała tylko jedna latarnia. Znowu się przeraziłam. Chłopak chyba to wyczuł bo już po kilku sekundach obejmował mnie ramieniem. Wtuliłam się w niego mocniej i ruszyliśmy.
- Zayn proszę nie wracajmy jeszcze- zwróciłam się do chłopaka
- Dobrze a więc chodźmy coś zjeść.- kiwnęłam głową i udaliśmy się do małej, ale przytulnej restauracji.
Kiedy wychodziliśmy była już po 23. Zrobiło się chłodno. Mulat zdjął swoją kurtkę i założył mi na ramiona.
-Dziękuję.- założyłam kurtkę, a Zayn znów mnie do siebie przygarnął.
-Chcesz już wracać?- zapytał
-Nie. Ten wieczór jest cudowny. Chodźmy gdzieś jeszcze.- spojrzałam na niego z błagalną miną. Uśmiechnął się szeroko.
-Miałem nadzieję, że to powiesz.- nachylił się i musnął moje usta. Kiedy skończył oderwał się i podniósł głowę tylko o kilka centymetrów. Czułam jego oddech na mojej twarzy. Spojrzał na moje usta i wrócił do moich oczu, czekając jakby na pozwolenie. Nie czekając dłużej, stanęłam lekko na palcach i musnęłam jego wargi. Kiedy skończyłam i próbowałam się odsunąć, Zayn położył mi jedną dłoń na plecach, a drugą na policzku. Po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku.
-Jak minęła ci reszta dnia?- chłopak zadał mi to pytanie gdy wchodziliśmy do windy.
-Przyznam się szczerze, że przespałam dużą część dnia.- odpowiedziałam- A tobie jak minął wywiad?
-Wywiad jak wywiad. Zawsze zadają te same pytania.
-Jak układają się stosunki między wami? Co myślicie o swoich fankach? Jakie macie plany na najbliższe miesiące? Jak kariera wpłynęła na wasze życie? Czy tęsknicie za normalnością? No i oczywiście czy macie kogoś? Chodziło ci o te pytania?- uśmiechnęłam się do niego z miną zwycięscy.
- Tak Maja o te właśnie pytania mi chodziło.-pokiwał głową z niedowierzaniem- A więc ile takich wywiadów przeczytałaś?
- Prawdę mówiąc niewiele.
- Och to skąd znasz te wszystkie pytanie?- przy mówieniu tego Zayn zabawnie poruszał brwiami. Nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem.- Co cię tak rozbawiło?- wydał się lekko przestraszony.
- Oj ty mój biedaczku- poklepałam go ręką po ramieniu i zrobiłam minę podobnej do miny zatroskanej matki, kiedy jej dziecko się przewróci.- Nie bój się. Nawet ruszając śmiesznie brwiami wyglądasz słodko.
- "Ty mój biedaczku", "wyglądasz słodko" czy ty próbujesz ze mną flirtować?- zatrzymał się i spojrzał mi głęboko w oczy.
- Zayn przepraszam to nie miało tak zabrzmieć.- zarumieniłam się i spuściłam głowę w dół. Chłopak od razu dotknął dłonią mojego policzka. Gest ten miał sprawić bym spojrzała mu w oczy.
- Nie wiem już sam co wolę : pewną siebie i flirtującą z łatwością Maję czy ten skromną nieśmiałą?- znowu sprawił, że się zarumieniłam. Mulat nachylił się i szepnął mi do ucha.- Powiem ci w tajemnicy, że uwielbiam obie. - po wypowiedzeniu tych słów oblałam się jeszcze większym rumieńcem, a Zayn pocałował mnie w policzek.
- Dobrze na tym zakończmy. Możemy już iść?- chłopak nic nie odpowiedział tylko ruszył przed siebie.
Całą drogę Zayn opowiadał mi różne anegdoty z życia zespołu. I tak oto dowiedziałam się, że: Harry często chodzi nago, Liam uważany jet za tego najdojrzalszego co nie zawsze jest prawdą, Nail naprawdę uwielbia jeść, a Louis to najzabawniejszy chłopak na Ziemi. Gdy słuchałam tego co mówi zrozumiałam, że oni są dla siebie jak bracia. Nie wiem jak to możliwe, ale czułam że zakochuje się w Zaynie. Co się ze mną dzieję? Znam go od 3 dni. Nie jestem pewna czy w tak krótkim czasie można się zakochać. Może to tylko zauroczenie. Jedno jest pewne, każdy najkrótszy jego dotyk sprawia, że mam ciarki na całym cielę, każde spojrzenie i uśmiech powoduję szybsze bicie serca. Nie wiem czy to miłość, ale do diabła z tym. Czuję się wyjątkowo gdy jestem z nim i to jest chyba najważniejsze.
Nawet nie zwróciłam uwagi, a już byliśmy przy kinie. Zayn miał rację. To miejsce było inne niż wszystkie. W centrum, ale równocześnie daleko od całego szumu londyńskich ulic. Mulat zamówił 2 bilety i udaliśmy się w stronę sali. Okazało się, że jest to jedyna sala w całym kinie. Usiedliśmy wygodnie na naszych miejscach i czekaliśmy na film do którego zostało nam 5 minut. Na sali byliśmy sami, co nie uszło też uwadzę Zayna.
Co mnie zdziwiło to jego chytry uśmieszek. Od razu stwierdziłam, że muszę się dowiedzieć czym jest spowodowany.
- O co chodzi?- chłopak odwrócił głowę w moją stronę i jego wyraz twarzy wyglądał teraz jak u człowieka zdezorientowanego.- Ten twój uśmieszek. Co się stało?- chłopak od razu uśmiechnął się szeroko.
- Oj Maja to nic takiego. - wystarczyło jedno spojrzenie z mulat kończył to co zaczął.- Chodzi o to, że bardzo podoba mi się film który będzie wyświetlany.
- Tak a jaki to film?-spytałam ciekawa. Musi to być dobry, skoro Zayn tak się cieszył.
- Maja powiedz mi jak znosisz horrory?- jego chytry uśmiech przerodził się w minę niewinnego pieska.
-Proszę powiedz, że żartujesz.- byłam już przerażona na samą myśl o horrorze.- Błagam powiedz, że to nie prawda.
- Nie będzie aż tak źle.- próbował mnie przekonać.
- Masz rację nie będzie źle bo ja tu nie zostanę.- chciałam wstać, ale mulat przytrzymał mnie.
- Maja zostań. Będę tutaj cały czas. To tylko film.- nie chciałam już po raz drugi zepsuć nam wieczoru, więc postanowiłam, że zostanę,
Film rozpoczął się, a ja zobaczyłam jego tytuł " Teksańska masakra piłą mechaniczną". Był to stary film więc podejrzewam, że chodzi o pierwszą część. Jess kocha horrory. Zwłaszcza te stare. Ze strachu cała się trzęsłam, ale musiałam wytrwać do końca. Pierwsza scena a ja już zakrywałam oczy.
- Maja możemy wyjść jeśli naprawdę się boisz.- spojrzałam w jego oczy i cały strach zniknął. Wytrzymam do końca.
-Dam radę tylko proszę chwyć mnie za rękę.- Zayn od razu wykonał moją prośbę.
Cały film byłam jak galareta. Mniej więcej co 2 minuty wtulałam się w mulata. Ten tylko otaczał mnie ramieniem i mówił kiedy mogę spojrzeć.Na szczęście mam już to za sobą.
Wyszliśmy z kina trzymając się za ręce. Było już ciemno, a na ulicy na której się znajdowaliśmy stała tylko jedna latarnia. Znowu się przeraziłam. Chłopak chyba to wyczuł bo już po kilku sekundach obejmował mnie ramieniem. Wtuliłam się w niego mocniej i ruszyliśmy.
- Zayn proszę nie wracajmy jeszcze- zwróciłam się do chłopaka
- Dobrze a więc chodźmy coś zjeść.- kiwnęłam głową i udaliśmy się do małej, ale przytulnej restauracji.
Kiedy wychodziliśmy była już po 23. Zrobiło się chłodno. Mulat zdjął swoją kurtkę i założył mi na ramiona.
-Dziękuję.- założyłam kurtkę, a Zayn znów mnie do siebie przygarnął.
-Chcesz już wracać?- zapytał
-Nie. Ten wieczór jest cudowny. Chodźmy gdzieś jeszcze.- spojrzałam na niego z błagalną miną. Uśmiechnął się szeroko.
-Miałem nadzieję, że to powiesz.- nachylił się i musnął moje usta. Kiedy skończył oderwał się i podniósł głowę tylko o kilka centymetrów. Czułam jego oddech na mojej twarzy. Spojrzał na moje usta i wrócił do moich oczu, czekając jakby na pozwolenie. Nie czekając dłużej, stanęłam lekko na palcach i musnęłam jego wargi. Kiedy skończyłam i próbowałam się odsunąć, Zayn położył mi jedną dłoń na plecach, a drugą na policzku. Po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)