sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział 9

^Oczami Majki^
-Jak minęła ci reszta dnia?- chłopak zadał mi to pytanie gdy wchodziliśmy do windy.
-Przyznam się szczerze, że przespałam dużą część dnia.- odpowiedziałam- A tobie jak minął wywiad?
-Wywiad jak wywiad. Zawsze zadają te same pytania.
-Jak układają się stosunki między wami? Co myślicie o swoich fankach? Jakie macie plany na najbliższe miesiące? Jak kariera wpłynęła na wasze życie? Czy tęsknicie za normalnością? No i oczywiście czy macie kogoś? Chodziło ci o te pytania?- uśmiechnęłam się do niego z miną zwycięscy.
- Tak Maja o te właśnie pytania mi chodziło.-pokiwał głową z niedowierzaniem- A więc ile takich wywiadów przeczytałaś?
- Prawdę mówiąc niewiele.
- Och to skąd znasz te wszystkie pytanie?- przy mówieniu tego Zayn zabawnie poruszał brwiami. Nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem.- Co cię tak rozbawiło?- wydał się lekko przestraszony.
- Oj ty mój biedaczku- poklepałam go ręką po ramieniu i zrobiłam minę podobnej do miny zatroskanej matki, kiedy jej dziecko się przewróci.- Nie bój się. Nawet ruszając śmiesznie brwiami wyglądasz słodko.
- "Ty mój biedaczku", "wyglądasz słodko" czy ty próbujesz ze mną flirtować?- zatrzymał się i spojrzał mi głęboko w oczy.
- Zayn przepraszam to nie miało tak zabrzmieć.- zarumieniłam się i spuściłam głowę w dół. Chłopak od razu dotknął dłonią mojego policzka. Gest ten miał sprawić bym spojrzała mu w oczy.
- Nie wiem już sam co wolę : pewną siebie i flirtującą z łatwością Maję czy ten skromną nieśmiałą?- znowu sprawił, że się zarumieniłam. Mulat nachylił się i szepnął mi do ucha.- Powiem ci w tajemnicy, że uwielbiam obie. - po wypowiedzeniu tych słów oblałam się jeszcze większym rumieńcem, a Zayn pocałował mnie w policzek.
- Dobrze na tym zakończmy. Możemy już iść?- chłopak nic nie odpowiedział tylko ruszył przed siebie.
Całą drogę Zayn opowiadał mi różne anegdoty z życia zespołu. I tak oto dowiedziałam się, że: Harry często chodzi nago, Liam uważany jet za tego najdojrzalszego co nie zawsze jest prawdą, Nail naprawdę uwielbia jeść, a Louis to najzabawniejszy chłopak na Ziemi. Gdy słuchałam tego co mówi zrozumiałam, że oni są dla siebie jak bracia. Nie wiem jak to możliwe, ale czułam że zakochuje się w Zaynie. Co się ze mną dzieję? Znam go od 3 dni. Nie jestem pewna czy w tak krótkim czasie można się zakochać. Może to tylko zauroczenie. Jedno jest pewne, każdy najkrótszy jego dotyk sprawia, że mam ciarki na całym cielę, każde spojrzenie i uśmiech powoduję szybsze bicie serca. Nie wiem czy to miłość, ale do diabła z tym. Czuję się wyjątkowo gdy jestem z nim i to jest chyba najważniejsze.
Nawet nie zwróciłam uwagi, a już byliśmy przy kinie. Zayn miał rację. To miejsce było inne niż wszystkie. W centrum, ale równocześnie daleko od całego szumu londyńskich ulic. Mulat zamówił 2 bilety i udaliśmy się w stronę sali. Okazało się, że jest to jedyna sala w całym kinie. Usiedliśmy wygodnie na naszych miejscach i czekaliśmy na film do którego zostało nam 5 minut. Na sali byliśmy sami, co nie uszło też uwadzę  Zayna.
Co mnie zdziwiło to jego chytry uśmieszek. Od razu stwierdziłam, że muszę się dowiedzieć czym jest spowodowany.
- O co chodzi?- chłopak odwrócił głowę w moją stronę i jego wyraz twarzy wyglądał teraz jak u człowieka zdezorientowanego.- Ten twój uśmieszek. Co się stało?- chłopak od razu uśmiechnął się szeroko.
- Oj Maja to nic takiego. - wystarczyło jedno spojrzenie z mulat kończył to co zaczął.- Chodzi o to, że bardzo podoba mi się film który będzie wyświetlany.
- Tak a jaki to film?-spytałam ciekawa. Musi to być dobry, skoro Zayn tak się cieszył.
- Maja powiedz mi jak znosisz horrory?- jego chytry uśmiech przerodził się w minę niewinnego pieska.
-Proszę powiedz, że żartujesz.- byłam już przerażona na samą myśl o horrorze.- Błagam powiedz, że to nie prawda.
- Nie będzie aż tak źle.-  próbował mnie przekonać.
- Masz rację nie będzie źle bo ja tu nie zostanę.- chciałam wstać, ale mulat przytrzymał mnie.
- Maja zostań. Będę tutaj cały czas. To tylko film.- nie chciałam już po raz drugi zepsuć nam wieczoru, więc postanowiłam, że zostanę,
Film rozpoczął się, a ja zobaczyłam jego tytuł " Teksańska masakra piłą mechaniczną". Był to stary film więc podejrzewam, że chodzi o pierwszą część. Jess kocha horrory. Zwłaszcza te stare. Ze strachu cała się trzęsłam, ale musiałam wytrwać do końca. Pierwsza scena a ja już zakrywałam oczy.
- Maja możemy wyjść jeśli naprawdę się boisz.- spojrzałam w jego oczy i cały strach zniknął. Wytrzymam do końca.
-Dam radę tylko proszę chwyć mnie za rękę.- Zayn od razu wykonał moją prośbę.
Cały film byłam jak galareta. Mniej więcej co 2 minuty wtulałam się w mulata. Ten tylko otaczał mnie ramieniem i mówił kiedy mogę spojrzeć.Na szczęście mam już to za sobą.
Wyszliśmy z kina trzymając się za ręce. Było już ciemno, a na ulicy na której się znajdowaliśmy stała tylko jedna latarnia. Znowu się przeraziłam. Chłopak chyba to wyczuł bo już po kilku sekundach obejmował mnie ramieniem. Wtuliłam się w niego mocniej i ruszyliśmy.
- Zayn proszę nie wracajmy jeszcze- zwróciłam się do chłopaka
- Dobrze a więc chodźmy coś zjeść.- kiwnęłam głową i udaliśmy się do małej, ale przytulnej restauracji.
Kiedy wychodziliśmy była już po 23. Zrobiło się chłodno. Mulat zdjął swoją kurtkę i założył mi na ramiona.
-Dziękuję.- założyłam kurtkę, a Zayn znów mnie do siebie przygarnął.
-Chcesz już wracać?- zapytał
-Nie. Ten wieczór jest cudowny. Chodźmy gdzieś jeszcze.- spojrzałam na niego z błagalną miną. Uśmiechnął się szeroko.
-Miałem nadzieję, że to powiesz.- nachylił się i musnął moje usta. Kiedy skończył oderwał się i podniósł głowę tylko o kilka centymetrów. Czułam jego oddech na mojej twarzy. Spojrzał na moje usta i wrócił do moich oczu, czekając jakby na pozwolenie. Nie czekając dłużej, stanęłam lekko na palcach i musnęłam jego wargi. Kiedy skończyłam i próbowałam się odsunąć, Zayn położył mi jedną dłoń na plecach, a drugą na policzku. Po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz